środa, 11 grudnia 2013

Mdłe choinki z Rekinami w tle.

W momencie, gdy skończył się próbny z matmy, głęboko odetchnęłam. Sama matma aż tak zła nie była, choć wątpię (jak zwykle) w słuszność moich odpowiedzi. Angielskim jutro nie przejmuję się najbardziej i wierzę, że bez problemy złapię z 90%. Tak więc wreszcie zajęłam się jednym z zamówień.

Bel i Squalo (stock) (postacie i tak były wycinane, ale jakby co...)

Świątecznie miało być. Jakkolwiek by nie było, sygna chyba aż tak źle nie wygląda. Te "sparklące się kreski" mogą być lekko nierówne, ale to zasługa mojego talentu rysowania prostych, ładnych linii. Przynajmniej nie robię tego myszką...

A teraz wracam do ogarniania tego diabła. C:

1 komentarz: